Dwa miliony przychodu. Ile ta firma zarobiła?
Weźmy przykładową piekarnię. Wszystkie liczby w tym wpisie wymyśliłem na potrzeby przykładu, nie pochodzą z żadnej prawdziwej firmy. Piekarnia sprzedała w ciągu roku pieczywo za 2 000 000 zł. Ile zarobiła?
Poprawne odpowiedzi są cztery: 300 tysięcy, 200 tysięcy, 150 tysięcy albo 120 tysięcy złotych. Każda jest prawdziwa, tylko każda odpowiada na inne pytanie.
Liczę pieniądze po stronie firmy od piętnastu lat i najczęstsze nieporozumienie przy rozmowie o wynikach to nie brak wiedzy. To dwie osoby, które mówią „zysk" i mają na myśli dwie różne liczby. Rozłożę to na piętra.
Schody od przychodu do zysku netto
| Piętro | Kwota | Ile zostaje z każdej złotówki przychodu |
|---|---|---|
| Przychód | 2 000 000 zł | 1,00 zł |
| EBITDA | 300 000 zł | 0,15 zł |
| EBIT | 200 000 zł | 0,10 zł |
| Zysk brutto | 150 000 zł | 0,075 zł |
| Zysk netto | 120 000 zł | 0,06 zł |
Parametry przykładu, nie dane rynkowe. Obliczenie własne, 28.09.2026.
Kolejność pięter jest taka sama jak w rachunku zysków i strat z ustawy o rachunkowości, w wariancie, w którym amortyzacja stoi w osobnej linii. Żeby schody były czytelne, pozostałe przychody i koszty operacyjne oraz przychody finansowe przyjąłem w przykładzie jako zero.
Przychód — 2 000 000 zł
Tyle piekarnia sprzedała. Przychód mówi o skali, nie o zarobku: firma może dużo obracać i mało na tym zarabiać. Nie mówi też jeszcze o pieniądzach na koncie, bo sprzedaż z fakturą na sześćdziesiąt dni to przychód dziś, a gotówka za dwa miesiące. Ten mechanizm rozłożyłem osobno we wpisie Zysk to nie gotówka.
EBITDA — 300 000 zł
Od przychodu odejmujemy koszty codziennej pracy: mąkę, energię, pensje, dostawy. W przykładzie to 1 700 000 zł. Zostaje 300 000 zł i to jest EBITDA (Earnings Before Interest, Taxes, Depreciation and Amortization — zysk przed odsetkami, podatkami i amortyzacją).
Rzecz, której mało kto mówi wprost: w ustawie o rachunkowości EBITDA nie ma. W rachunku zysków i strat takiej pozycji się nie znajdzie. ESMA (European Securities and Markets Authority — Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych) zalicza ją do alternatywnych pomiarów wyników, czyli miar, które spółka wylicza sama z danych ze sprawozdania. Spółka giełdowa, która taką miarę podaje, powinna ją zdefiniować i pokazać, z czego wyszła.
EBIT — 200 000 zł
Teraz amortyzacja: w przykładzie 100 000 zł. Piece i samochód dostawczy zużywają się latami, więc ich koszt rozkłada się na lata używania. W tym roku nikt nie robi przelewu z tytułu amortyzacji, ale za kilka lat piec trzeba będzie wymienić — i to już są prawdziwe pieniądze.
Po odjęciu amortyzacji zostaje 200 000 zł. To EBIT (Earnings Before Interest and Taxes — zysk przed odsetkami i podatkami), w tym przykładzie równy zyskowi z działalności operacyjnej z rachunku zysków i strat. W ustawie EBIT-u też nie ma, a spółki liczą go różnie. Dlatego przy każdym raporcie sprawdza się definicję, zamiast zakładać, że wszędzie znaczy to samo.
Zysk brutto — 150 000 zł
Piekarnia kupiła piece na kredyt. Odsetki w tym roku to w przykładzie 50 000 zł. Zostaje 150 000 zł zysku brutto, czyli przed podatkiem.
To pierwsze piętro, na którym widać, jak firma jest finansowana. Dwie identyczne piekarnie, jedna z piecami na kredyt, druga za własne pieniądze, mają tę samą EBITDA i ten sam EBIT. Różni je dopiero zysk brutto.
Zysk netto — 120 000 zł
Podatek dochodowy w przykładzie to 30 000 zł. To kwota przyjęta dla przykładu, nie stawka z ustawy — stawka zależy od sytuacji firmy, więc jej tu nie podaję. Zostaje 120 000 zł zysku netto.
To ta liczba, o której decydują właściciele: zostawić w firmie czy wypłacić. Z każdej złotówki przychodu zostało sześć groszy.
Dlaczego EBITDA bywa tak chętnie pokazywana
W przykładzie jest najwyższa z czterech zysków, bo omija amortyzację, odsetki i podatek, a do tego pozwala porównać firmy bez względu na to, czy kupiły maszyny na kredyt, czy za gotówkę, i ile płacą podatku. To uczciwe zastosowanie. Tylko że EBITDA nie widzi pieca: koszt maszyn, bez których piekarnia nie upiecze ani jednego bochenka, zostaje poza nią.
Czasem w materiałach spółek pojawia się jeszcze „skorygowana EBITDA", czyli EBITDA, z której usunięto dodatkowe koszty. ESMA w stanowisku z 2021 roku napisała wprost, że jeśli spółka koryguje coś więcej niż odsetki, podatki i amortyzację, nie powinna takiej miary nazywać EBITDA. Nazwa ma mówić, co jest w środku.
Co sprawdzić, gdy ktoś mówi „firma zarobiła"
- Który zysk? Najprościej zapytać wprost: „o jakim zysku mówisz?" — przed odsetkami, przed amortyzacją, przed podatkiem?
- Jak spółka go zdefiniowała? Odpowiedź jest w raporcie, nie w nagłówku.
- Jak daleko jest od zysku netto? Duża różnica między EBITDA a zyskiem netto to duża amortyzacja, duże odsetki albo jedno i drugie.
- Czy za zyskiem idzie gotówka? To już pytanie z osobnego wpisu.
Źródła
- Ustawa o rachunkowości, załącznik nr 1, rachunek zysków i strat (wariant porównawczy), tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 522 — odczyt 28.09.2026.
- ESMA, Wytyczne w sprawie alternatywnych pomiarów wyników, ESMA/2015/1415pl, 05.10.2015 — odczyt 28.09.2026.
- ESMA, Europejskie wspólne priorytety nadzorcze w odniesieniu do rocznych raportów finansowych za rok 2021, ESMA32-63-1186, 29.10.2021, polska wersja na stronie KNF (Komisja Nadzoru Finansowego) — odczyt 28.09.2026.
Który z tych zysków najczęściej trafia do nagłówków, które czytasz? Napisz — ciekawi mnie, czy ktoś kiedyś podał Ci EBITDA jako „zarobek".
ROI — Rozsądnie o Inwestowaniu Maciej Bernatowicz. Od 15 lat liczę pieniądze po stronie firmy.
Treść ma charakter edukacyjny i nie stanowi rekomendacji ani doradztwa inwestycyjnego. Nie uwzględnia Twojej indywidualnej sytuacji. Wszystkie liczby w przykładzie są założeniami przyjętymi dla ilustracji mechanizmu, nie danymi rynkowymi.